niedziela, 22 czerwca 2014

Projekt denko MAJ

 Tradycyjnie, jak co miesiąc, zapraszam na denko majowe. 



1. Apteczka Babuszki Agafii balsam na kwiatowym propolisie - sama nie wiem co o tym myśleć i jest to temat bardziej złożony, niż na jedno zdanie. Szykuję się więc do recenzji. Może kupię ponownie. 
Następca - Odżywka Aleppo
2. Planeta Organica szampon rokitnikowy - niezwykle wydajny, delikatny i skuteczny w zmywaniu (np. oleju) szampon do włosów. Kupię ponownie na pewno!
Następca - szampon nawilżający perłowy Love2MixOrganic


3. Farmona olejek do kąpieli Tutti Frutti - przede wszystkim pięknie pachniał :) Właściwości nawilżających niestety nie odnotowałam. Może kupię ponownie.
Następca - Balea żel pod prysznic arbuzowy
4. Green Pharmacy szampon z rumiankiem lekarskim - również delikatny szampon, ale zużyłam go w przeciągu niecałych dwóch tygodni. Bardzo niewydajny i trzeba użyć sporą ilość na jeden raz. Nie kupię ponownie, również na okropny zapach rumianku.


6. Bell Multi Mineral - świetny puder, który koloryzował cerę, wobec czego nie potrzebowałam pod niego podkładu. Niestety wycofany
Następca - MAC Mineral Skinfinish Natural
7. Yves Rocher konentrat nawilżający Hydra Vegetal - rewelacyjny produkt, pod podkład i pod filtr. Kupię ponownie.
Następca - Bandi krem nawilżający Hydro Care
8. Woda toaletowa Oriflame Glam pop - świetny zapach, bardzo orzeźwiający i cytrusowy. Oczywiście edycja limitowana z dawnych lat.
9. Bielenda serum nawilżające z kwasem hialuronowym - Bardzo wydajny produkt, mam nadzieję, że działa pod moim kremem :)
Następca - Bielenda serum ultranawilżające
10. ZSK olejek ze słodkich migdałów - bardzo lubię od czasu do czasu nałożyć sobie olejek na twarz, ten świetnie się sprawdzał, ale większość wykorzystałam robiąc mamie domowy krem z masła shea, olejku i witaminy E.
Następca - olejek z awokado


11. Maseczka z oliwką Rival de Loop - poprawna maseczka, ja nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy nimi.
12. Choisee mydełko glicerynowe - jest bardzo wydajne i pięknie pachnie praz wygląda.
13. Yankee Candle wosk Strawberry Buttercream - mój ukochany od lat wosk. Kupuję ciągle, ostatnio znalazłam zamiennik w postaci nowego zapachu Summer Scoop
14. Daviness szampon - nie kupię na pewno ze względu na SLS
15. JOICO K-PAK - dostałam próbkę w moim salonie, gdzie odbywam staż. Moc Joico została przetestowana i na moich włosach. Jest to tylko szampon i odżywka z całej serii 4 produktów, które przedłużają zabieg rekonstrukcji włosów. Odżywka świetnie wygładza, szampon po prostu myje, ale bez uczucia szorstkości po umyciu. Ja polecam.


czwartek, 29 maja 2014

Zakupy Fresh&Natural

Nic tak nie zachęca do zakupów jak promocja. A zwłaszcza -50% od ceny regularnej.
Nie wiele się zastanawiając kliknęłam parę rzeczy w nowym sklepie z kosmetykami naturalnymi Fresh&Natural. Nie ukrywam, że do zakupów (a raczej mojego chłopaka, bo to prezent:)) skusiła mnie także wizyta jednej z założycielek firmy u Karoliny Gołębiewskiej na kanale Stylizacje2 na youtube.com

Wybrałam sobie dwa peelingi, jeden solny, jeden cukrowy, oraz dwa balsamy do ust.






Wybrałam cukrowy peeling malinowy oraz solny owocowy.
Jestem już po użyciu każdego z nich i malinowym jestem zachwycona. Mocny ździerak.
Tak jak dziewczyny mówiły, solny jest bardzo łagodny, niestety zapach opisywany na stronie jako "intrygujący dojrzałych owoców" dla mnie pachnie/śmierdzi owocami zepsutymi.




Z balsamów do ust skusiłam się na czekoladowy i pomarańczowy.
Używam obecnie czekoladowego i jestem zachwycona. Treściwy i smaczny.


Na pewno pojawią się recenzje, a ja czekam na nowe linie zapachowe :)

poniedziałek, 19 maja 2014

Projekt denko KWIECIEŃ 2014


Zapraszam na zdenkowanych kwietniowych. Zauważyłam, że ostatnio zużywam coraz mniej rzeczy, co mnie ogromnie cieszy. Oznacza to, że wszystkie butelki, w których były jakieś resztki, zostały opróżnione i teraz pokazuję tylko to, co zostało zużyte od początku do końca, bez żadnych przerw na wypróbowanie innego produktu.


1. Balea odżywka do włosów farbowanych - jak na odżywkę bez sylikonów, zachowywała się co najmniej dziwnie. Bardzo obciąża włosy i sprawia, że szybciej się elektryzują. Nie kupię ponownie.
2. Isana odżywka bez spłukiwania - coś bardzo słabego, zero działania, za to obklejenie włosów. Później stosowałam tylko przed myciem. Nie kupię ponownie.


3. Palmolive żel Ayurituel joyous - niestety bardzo wysuszył mi skórę, pomimo pięknego zapachu nie kupię ponownie. Do tego niewydajny.
4. Yves Rocher mleczko do suchej skóry z masłem karite - niestety bardzo się zawiodłam na tym balsamie. Wydajność jest tragiczna.... A kosmetyk nie jest tani. Nawilżenie nie jest na poziomie, którego oczekiwałam po maśle karite. Nie kupię ponownie.


5. IsaDora Big Bold Mascara - bardzo dobra maskara. Dostałam ją w Kissboxie dawno temu. Nie wykorzystałam całej, ale wyrzucam, ze względu na termin ważności. Nie kupię ponownie ze względu na cenę.
6. Rival de Loop kapsułki Anti-Age - moje ulubione kapsułki z olejkiem. Stosuję od czasu do czasu na twarz. Kupię ponownie.
7. Alverde Aqua peeling - bardzo delikatny peeling, przyjemnie pachniał. Nie złuszczał mocno, ale było to wyczuwalne. Kupię ponownie.


8. Zmywacz do paznokci Bielenda - okropnie śmierdzi, nie kupię ponownie.
9. Wysuszacz do paznokci quick dry Golden Rose - mój ulubieniec, świetnie nabłyszcza i wysusza, na pewno kupię ponownie.


10. Ziaja kuracja łagodząca zmiany trądzikowe - całkiem dobry krem, nawilża. Kupię jednak na pewno zielonego brata.
11. Bandi krem na dzień FitoCare - na pewno stanowi dobre uzupełnienie do kuracji przeciwzmarszczkowej na noc. Nie przewiduję jednak zakupu.


niedziela, 4 maja 2014

HAUL - Yankee Candle nowości Q2 2014

Nic tak mnie nie zachęca do zakupów jak darmowa dostawa.
Oraz nowe kolekcje wosków.
Skorzystałam z takiej w sklepie Goodies, przygotowanej na okres świateczny :)


Kupiłam nie tylko nowości z kolekcji Q2 2014, ale także poprzednie woski limitowane i mojego ulubieńca.


FIRESIDE TREATS to wosk, na który polowałam odkąd tylko się pojawił w kolekcji limitowanej Q3 2013. Stacjonarnie niestety nie udało mi się go kupić, a w pewnym momencie nigdzie go nie było nawet w internecie. Wielkie było moje zdziwienie, że jeszcze wystawiają go w Goodies. I ciągle jest dostępny, ponieważ wszedł do stałej oferty. 




SUMMER SCOOP - kolejny wosk, który kiedyś był w kolekcji limitowanej Q2 2013. Bardzo się cieszę, że go wrzuciłam do koszyka - zdąrzyłam już topić ten wosk i jest to podkręcona wersją Strawberry Buttercream, mniej słodka i bardziej orzeźwiająca. 



TURQUOISE SKY - Wosk ze stałej oferty, ale nie miałam go wcześniej i wybrałam w ciemno. Też już był w moim kominku i całkiem mi się spodobał. Jest rześki i lekko słonawy.



MARGERITA TIME - nie paliłam go jeszcze, ale przez folię pachnie bardzo intensywnie limonką.



SWEET APPLE - paląc ten wosk spodziewałam się zapachu raczej kompotu niż prawdziwie słodkiego jabłuszka. Wyobraźcie sobie najbardziej słodkie jabłko jakie jadłyście i to jest właśnie ten zapach.



ORANGE SPLASH - mam bardzo duże oczekiwania względem tego zapachu :)



BABY POWDER - mój niekwestionowany ulubieniec, po raz drugi kupiłam ten wosk :) Cudo.




A jakie są Wasze ulubione woski Yankee Candle? Piszcie, pewnie następnym razem będą w moim koszyku :)

czwartek, 1 maja 2014

Projekt denko marzec 2014



Zapraszam na denko marcowe:


1. Alverde odżywka migdał i argan - totalny bubel, nic nie robiła z włosami, nawet nie ułatwiała rozczesywania. Nie kupię ponownie.
Następca - balsam Aleppo
2. Love 2mix Organic szampon z pomarańczą i chilli - przyspieszenie porostu włosów niestety nie zauwazyłam, ale szampon bardzo dobrze mył włosy i świetnie pachniał. Kupię ponownie.
Następca - Love 2mix Organic rokitnikowy
3. Liquid Soap Milk&Silk - uzupełniacz do mydła w płynie. Najzwyklejsze mydło, ale raczej nie kupię ponownie. 
Następca - zwykłe mydło w kostce.


4. Alverde masło do ciała owoce leśne - uwielbiam masła do ciała Alverde, zawsze są dobrej jakości i porządnie nawilżają. To jest edycja limitowana, ale inne z Alverde kupię ponownie.
Następca - Yves Rocher mleczko karite
5. Lirene peeling stop cellulit - porządny ździerak, ładnie pachnie i nie podrażnia. Kupię ponownie.
Następca - Joanna naturia peeling pomarańczowy
6. Isana Med żel z mocznikiem - niestety delikatnie wysuszał moją skórę, a to za sprawą SLS w składzie. Niewydajny. Nie kupię ponownie.
Następca - Palmollive żel Ajurwedyjski


7. Alverde emulsja myjąca z nagietkiem - mój ulubieniec od lat, został oczywiście wycofany i zastąpiony rumiankową wersją. Fantastycznie zmywał makijaż. 
Następca - Biochemia urody olejek myjący pomarańczowy
8. Masło karite Ecospa - jest twardsze od tego z BU, ale równie dobre. Kupię ponownie.
9. Oriflame pasta Optifresh - kolejne opakowanie mojej ulubionej, delikatnej pasty. Kupię ponownie.
Następca - to samo :)
10. Perfecta extra slim serum do szybkiej redukcji rozstępów - produkt faktycznie potrafi rozjaśnić rozstępy i sprawić, aby zrobiły się bardziej niewidoczne. Nie lubię tylko za chłodzący efekt. Kupię ponownie.


11. Clarins Multi-Active Jour - fantastyczny krem, ale oczywiście ze względu na cenę nie zakupię.
12. Bielenda Professional zabieg ultranawilżający - niestety mnie zapchał, więc nie ma o czym mówić. Ale nad peelingiem o działaniu rozgrzewającym się poważnie zastanowię pod względem zakupu - przecież na pewno wysyp to nie wina peelingu.


czwartek, 17 kwietnia 2014

Projekt denko - luty 2014

Mam lekkie opóźnienie w spisywaniu mojego projektu :) Po świętach będzie denko z marca i później już chyba od razu kwietniowe.

Wszystkie puste opakowania z lutego:


1. Avea szampon z ogórkiem i aloesem - całkiem poprawny szampon z SLS, stosowałam go raz na jakiś czas. Mimo zapewnień producenta jest za mocny do codziennego stosowania. Nie był też wydajny, miał rzadką, lejącą się konstystencje. Nie kupię ponownie.
Następca: Yves Rocher szampon oczyszczający.
2. Balea Professional Oil Repair Spulung - odżywka daje mega wygładzenie i piękny połysk na włosach. Jest to jedna z niewielu, która potrafi dociążyć moje włosy. Zakochałam się w jej zapachu, więc kupiłam serum na końcówki z tej samej serii, a wystraczy mi on chyba na ponad rok. Kupię ponownie.
Następca: Balea odżywka pomarańczowa do włosów farbowanych


3. Alterra oliwka migdał i papaja - stosowałam do olejowania włosów, uwielbiam mieszanki olejowe z Alterry. Kupię ponownie.
Następca: Choises olejek grejpfrutowy
4. Fa anti perspirant 96h - genialny dezodorant, który jest niezawodny. Zwłaszcza na siłowni. Polecam go! Kupię ponownie.
Następca: Oriflame dezodorant nie pozostawiający białych śladów.
5. Perfecta serum do szybkiej redukcji cellulitu - niestety działanie chłodzące nieco dyskwalifikuje ten produkt na zimę. Fajnie napina skórę, ale wiecie, że na tym koniec, jeśli chodzi o działanie. Nie kupię ponownie.
Następca: Eveline termoaktywne serum
6. Palmolive żel pod prysznic z algami - niestety mało wydajne są te żele. I wysuszają skórę. Nie kupię ponownie.
Następca: Palmolive różowy.


7. Biochemia urody hydrolat oczarowy - mój ulubiony hydrolat, fantastycznie łagodzi skórę i niweluje uczucie spięcia skóry. Kupię ponownie.
Następca: hydrolat z róży
8. Cosmo Spa rewitalizująca maska algowa - bardzo dobra maska, niestety mało wydajna. Nie kupię ponownie.
Następca: Vabra maska algowa kawiorowa
9. Bielenda maska algowa żurawinowa - moja ukochana maska niestety się skończyła :( Na pewno kupię ponownie, jeśli nie tą to inny rodzaj z Bielendy. Polecam.


10. ELF puder complexion perfection - puder był rewelacyjny i genialnie gasił zaczerwienienia, ale mocno pylił i był mało wydajny. Nie kupię ponownie.
Następca: MAC Mineralize Skinfinish Natural Light
11. Yves Rocher hydra vegetal żel krem - polubiłam się z tym kremem, zwłaszcza w tym małym opakowaniu. Stosowałam po siłowni :)
12. Thalgo Energising Vitality Cream - zakochałam się w tym kremie, 2 ml wystarczyły mi na 3 razy. Cudownie działa. Ale raczej nie kupię ze względu na cenę. 


14. Maseczki dermo pHarma + - moje ulubione maseczki w płacie. Na pewno kupię ponownie.
15. Iwostin krem na noc redukujący niedoskonałości - co mnie zaskoczyło w tej próbce to fajne działanie nawilżające, ale ja nie mam już niedoskonałości. Nie kupię ponownie.
16. L'biotica Biovax maseczke z 3 olejami - tak jak myślałam, olej kokosowy na moich włosach to nie jest dobre rozwiązanie. Nie kupię ponownie.
17. Rival de Loop maseczka truskawkowa - działanie marne i koszmarnie chemiczny zapach, nie kupię ponownie.


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Zakupy z Niemiec - kwiecień 2014

Po długiej nieobecności wracam z mocnym postem, czyli zakupami z Niemiec. 
Znalazły się także oczywiście letnie nowości 2014 z Balei.
Przy okazji podam Wam ceny obowiązujące w Niemczech w drogerii DM na dane produkty, ponieważ przeglądając Internety w poszukiwaniu cen trochę się przy tym umęczyłam. 
Sporo zaoszczędziłam, biorąc pod uwagę ceny tych produktów w polskich sklepach internetowych - ponad 100 zł, i to wyszukując kosmetyki w różnych sklepach, nie licząc się z kosztami wysyłki. 
Zapraszam na mały podgląd :)


Wszystkie łupy :)


1. Żel Balea Mango Mambo - 0,65 euro
2. Odżywka Balea Mango Aloe Vera - 0,65 euro
3. Żel Alverde Landpartie - 1,45 euro
4. Żel Balea Melon Tango - 0,65 euro
Jak widzicie opakowania limitowanej kolekcji na lato Balea zachwycają. Dodam, że zapachowo dorównują opakowaniom :) Zwłaszcza arbuzowy. Ale żaden nie przebije kolekcji sprzed 2 lat z żelem o zapachu malinowym. Pamiętacie go? 
Odżywka o zapachu mango z Balei to moja ulubiona odżywka do codziennego stosowania. To będzie już moje chyba 3 opakowanie.


5. Masło kakaowe Balea - 2,45 euro
6. Żel Alverde Grapefruit Bambus - 1,45 euro
7. Żel do mycia twarzy Alverde Meeresalge - 2,25 euro
8. Balea Olejek pod prysznic - 1,85 euro

Jeszcze nie używałam żadnego z tych kosmetyków, najbardziej jestem ciekawa masełka kakaowego. 
Opakowanie olejku już zdążyło mi się wysunąć z łapek i pękła zakrętka, dlatego na zdjęciu jest puste opakowanie po olejku. Zawartość w mocniejszej butelce. Niestety opakowania produktów Balea nie zawsze są solidne, wiele innych kosmetyków potrafi lądować u mnie na łazienkowej podłodze i nie kończą tak tragicznie :) Swoją drogą niezbyt dobrze wyprofilowana jest butelka, skoro wypada z rąk SUCHYCH.


9. Olejek do włosów Balea - 2.95 euro
10. Krem do ciała Alverde migdał i róża herbaciana - 2,25 euro
11. Balsam pod prysznic Balea - 2,95 euro
12. Balsam pod prysznic z olejkiem Balea - 2,95 euro

Zdążyłam już trochę popróbować olejku na końcówki oraz balsamu pod prysznic z olejkiem. Oba produkty są rewelacyjne. Niemcy potrafią zrobić balsam pod prysznic bez parafiny. A czy na polskim rynku są już dostępne jakieś tego typu produkty bez parafiny? Wydaje mi się, że jeszcze nie :(



13. Woda  w spreju Balea - 1,45 euro
14. Pianka do mycia twarzy jabłkowa Alverde - 2,95 euro
15. Mleczko Alverde kakaowo-hibiskusowe - 1,95 euro
16. Masło z masłem shea Balea - 1,95 euro

Jeszcze nie używałam tych produktów, grzecznie czekają na swoją kolej.


Kosmetyków do mycia oraz balsamowania się mam teraz spory zapas, także następne tego typu zakupy po skończeniu tych. Lubię robić sobie takie zapasy i stopniowo wyciągać kolejne produkty, po skończeniu ich poprzedników. Nie stosuję wszystkie naraz, nie lubię mieć otwartych 8 odżywek do włosów, 10 balsamów i 15 żeli. Projekt denko obowiązuję i zobowiązuje :)